Powrót
Finanse · Biznes · 16 Cze 2026

RPP tnie stopy? Inflacja bazowa zmienia koszt kredytów firm

𓂀 𓅃 𓆣

Prowadzenie firmy w 2026 roku to nieustanna jazda bez nawigacji – zwłaszcza gdy chodzi o koszt pieniądza. Z jednej strony Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podejmuje decyzje o stopach procentowych, z drugiej – pojawia się inflacja bazowa, która często mówi więcej niż oficjalne dane. W tym wpisie wyjaśniamy, co te wskaźniki oznaczają dla Twojego kredytu firmowego i dlaczego warto dziś patrzeć na nie wyjątkowo uważnie.

Czym właściwie jest inflacja bazowa i dlaczego ma znaczenie?

Inflacja bazowa to taki „czysty” wskaźnik wzrostu cen – NBP wylicza go, odrzucając te grupy towarów, które potrafią skakać w górę i w dół z miesiąca na miesiąc (np. paliwa czy żywność). Dzięki temu widać, czy drożyzna wsiąkła już w całą gospodarkę, czy to tylko chwilowy zryw. W maju 2026 roku inflacja bazowa wyniosła 3,1% rok do roku – to trzeci miesiąc wzrostu z rzędu i najwyższy odczyt od września 2025 roku. Dla porównania: cel NBP to 2,5% (z dopuszczalnym pasmem odchyleń). Przekroczenie tego progu to sygnał, że RPP nie będzie spieszyć się z obniżkami stóp.

Co NIK ujawniła o decyzjach RPP?

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) prześwietliła sposób, w jaki RPP komunikuje swoje plany na przyszłość. W raporcie za 2025 rok czytamy, że Rada stosowała „warunkowy sposób informowania” – czyli uzależniała decyzje od napływających danych o inflacji i gospodarce. Brzmi rozsądnie? NIK ocenia, że to ograniczało informacje dla rynku. Przedsiębiorcy i banki nie wiedzieli, czy stopy pójdą w dół za kwartał, czy za rok. Taka niepewność oznacza jedno: banki komercyjne, udzielając kredytów, doliczają wyższą marżę na ryzyko. W praktyce – kredyt dla Twojej firmy jest droższy, niż gdyby RPP dawała jasne sygnały.

Jak to wpływa na koszt kredytu firmowego?

Stopy procentowe NBP to podstawa, od której banki liczą oprocentowanie kredytów (zwykle WIBOR + marża banku). Gdy inflacja bazowa rośnie, a RPP nie obniża stóp (bo walczy z drożyzną), WIBOR pozostaje wysoki. Weźmy konkretny przykład: przy kredycie 500 000 zł na 5 lat, różnica między oprocentowaniem 7% a 8% to około 2800 zł więcej w każdej miesięcznej racie. W skali roku to prawie 34 000 zł – pieniądze, które mogłyby pójść na rozwój firmy, zakup maszyn czy zatrudnienie nowego pracownika. Dopóki inflacja bazowa nie spadnie trwale poniżej 2,5%, trudno liczyć na ulgę.

Co dalej? Perspektywy na drugą połowę 2026 roku

Eksperci zwracają uwagę, że wzrost inflacji bazowej w maju to już trzeci miesiąc pod rząd. Gorsza wiadomość: wskaźnik po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych (tzw. inflacja bazowa netto) skoczył z 3,0% do 3,3%. To oznacza, że presja cenowa rozlewa się na kolejne sektory. RPP prawdopodobnie wstrzyma się z obniżkami stóp co najmniej do jesieni, a jeśli trend się utrzyma – nawet do 2027 roku. Dla przedsiębiorców oznacza to planowanie budżetu z buforem – lepiej zakładać wyższe koszty finansowe niż liczyć na szybki spadek rat.

Praktyczna rada na dziś

Nie czekaj na obniżki stóp – zabezpiecz się teraz. Jeśli planujesz nowy kredyt inwestycyjny, rozważ wybór oprocentowania stałego na pierwsze 2-3 lata. W ten sposób unikniesz ryzyka wzrostu WIBOR-u. Jeśli masz już kredyt zmienny, poproś doradcę w BPS o symulację kosztów przy różnych scenariuszach. Warto też przejrzeć umowy z dostawcami i klientami – w czasach podwyższonej inflacji bazowej renegocjacja cen lub skrócenie terminów płatności może poprawić płynność finansową. Pamiętaj: w niepewnych czasach wygrywa ten, kto ma plan B.

Źródła:

Masz pytania do swojej sytuacji?

Skontaktuj się z nami — pierwsza konsultacja jest bezpłatna.